<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>kupczak blog</title>
	<atom:link href="https://kupczak.info/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kupczak.info</link>
	<description>inaczej</description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Dec 2013 00:15:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.8.41</generator>
	<item>
		<title>test2</title>
		<link>https://kupczak.info/?p=506</link>
		<comments>https://kupczak.info/?p=506#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Dec 2013 18:02:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[kupczak]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kupczak.info/?p=506</guid>
		<description><![CDATA[test]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>test</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://kupczak.info/?feed=rss2&#038;p=506</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>test</title>
		<link>https://kupczak.info/?p=504</link>
		<comments>https://kupczak.info/?p=504#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Dec 2013 18:00:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[kupczak]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kupczak.info/?p=504</guid>
		<description><![CDATA[test]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>test</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://kupczak.info/?feed=rss2&#038;p=504</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie!</title>
		<link>https://kupczak.info/?p=495</link>
		<comments>https://kupczak.info/?p=495#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Dec 2009 19:16:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[kupczak]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[codzienność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kupczak.info/?p=495</guid>
		<description><![CDATA[Przyszedł czak, kiedy to &#8222;nie&#8221; traci jakikolwiek sens. Jestem tu i teraz, więc czemu by nie skorzystać z okazji? Czasami czuję się jakbym usłyszał &#8222;szach i mat&#8221;, ale co mi po tym, jak spuszczę z pokorą głowę i pogratuluje wygranemu? Czas na rewanż, czas skopać dupsko tym, którzy spisują mnie na straty i pokazać, że potrafię zwyciężać. Potrafię być na równi, a nawet ponad. W końcu to ja piszę ten scenariusz. &#8222;Wybacz, dziś nie mogę, nie pasuje mi&#8221; &#8211; Owszem, możesz. Jeżeli ta Twoja sprawa nie jest sprawą życia i śmierci, to co Ci szkodzi się spotkać? Fakt, to może[...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Przyszedł czak, kiedy to &#8222;nie&#8221; traci jakikolwiek sens. Jestem tu i teraz, więc czemu by nie skorzystać z okazji? Czasami czuję się jakbym usłyszał &#8222;szach i mat&#8221;, ale co mi po tym, jak spuszczę z pokorą głowę i pogratuluje wygranemu? Czas na rewanż, czas skopać dupsko tym, którzy spisują mnie na straty i pokazać, że potrafię zwyciężać. Potrafię być na równi, a nawet ponad. W końcu to ja piszę ten scenariusz.</p>
<p>&#8222;Wybacz, dziś nie mogę, nie pasuje mi&#8221; &#8211; Owszem, możesz. Jeżeli ta Twoja sprawa nie jest sprawą życia i śmierci, to co Ci szkodzi się spotkać? Fakt, to może być sprawa życia i śmierci, wtedy wystarczy tylko to &#8222;nie&#8221; jakoś uzasadnić. Dwa słowa, może jedno zdanie. Tylko tak trochę wcześniej niż na godzinę przed wyjściem, bo znalezienie alternatywy nie zawsze jest takie proste.</p>
<p>&#8222;Spadaj, nie jesteś w moim typie&#8221; &#8211; To zdanie zalatuje mi gadką małych dzieci. &#8222;Mamusia, to jest fe, niedobre&#8221; &#8211; a smarkacz nawet nie spróbował. Jak, do jasnej anielki, można człowieka oceniać po jego wyglądzie?  W ostatnim czasie przekonałem się, iż poznanie kobiety, przynajmniej w pewnym stopniu, może uczynić ją atrakcyjną fizycznie, mimo, że na pierwszy rzut oka przebiegła mi myśl &#8222;Boże, kto wypuszcza takie smoki na ulicę?&#8221;. &#8222;Mamusia, ja Ci powiem, że to nawet dobre jest&#8221;. Warto próbować. Kto nie próbuje, nie wygrywa, kto próbuje, nic nie traci (no może poza czasem).</p>
<p>&#8222;Weź, nie nadajesz się&#8221; &#8211; I takie, kurwa, gadanie. &#8222;Choćbyś sam się nadawał&#8221;. Trening czyni mistrza, nie od razu Rzym zbudowano i takie inne mądrości filozoficzne. Skazywanie kogoś od razu na porażkę to fatalny pomysł. Wiadomo, nie każdy ma talent, ale &#8222;beztalencie&#8221; można też wielu rzeczy nauczyć. Wystarczy wyciągnąć do kogoś rękę, a może to być szansa na sukces.</p>
<p>A ja? Nie mam czasu? Zawsze mam, ale czasami ktoś musi mi pokazać, która jest godzina, bo mi się czasoprzestrzeń momentami zagina. Nie myślę? Zasadniczo każdy myśli, ale mój mózg czasami zdaje się udawać bardziej upośledzony, niźli jest w rzeczywistości. W sumie robienie z siebie dziwaka upraszcza życie. Nie będę marudził? Zastanawiam się czy to w ogóle możliwe, jednakże ponoć da się pracować nad własnym charakterem. Nie chce mi się? Chce mi się, ale czasami się boję. Nie potrafię? Potrafię dużo, choć niekiedy nie wierzę w swoje możliwości. Nie wierzę? W miłość, bo to bajka dobra dla&#8230; tu się powstrzymam. Nie lubię? Tkwić w miejscu. Nie skończę? Skończę, bo wszystko ma swój koniec.</p>
<p>P.S. <strong>&#8222;Kobiety, które&#8230;&#8221;</strong>, <strong>&#8222;Wartości wyrażane w promilach&#8221;</strong>, czy <strong>&#8222;Przyjaciele, kurwa&#8221;</strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://kupczak.info/?feed=rss2&#038;p=495</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drzewo</title>
		<link>https://kupczak.info/?p=489</link>
		<comments>https://kupczak.info/?p=489#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Dec 2009 19:59:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[kupczak]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[filozofowanie]]></category>
		<category><![CDATA[pragnienia]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kupczak.info/?p=489</guid>
		<description><![CDATA[Chciałbym zawisnąć, na drzewie, tak jeden jedyny raz i koniec. Jednak nie tak jak wszyscy. Mam ochotę wisieć do góry nogami. Niby jak na bandżi, ale sznur nie może być elastyczny, musi mnie trzymać na określonym poziomie. Nie lubię być raz ponad, raz poniżej. Dobrze być cały czas ponad, wtedy można wybrzydzać i marudzić. Tak, sznur musi być krótki, ale nie za krótki. W końcu, musi mi też dać swobodę ruchu, ciągłe bycie w jednym miejscu jest nudne. Poza tym trzeba żeby sznur był uwiązany w parku, potrzebuje ludzi. Chociaż nie parki, bo parki. Może być gdziekolwiek indziej. Pragnę być[...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałbym zawisnąć, na drzewie, tak jeden jedyny raz i koniec. Jednak nie tak jak wszyscy. Mam ochotę wisieć do góry nogami. Niby jak na bandżi, ale sznur nie może być elastyczny, musi mnie trzymać na określonym poziomie. Nie lubię być raz ponad, raz poniżej. Dobrze być cały czas ponad, wtedy można wybrzydzać i marudzić. Tak, sznur musi być krótki, ale nie za krótki. W końcu, musi mi też dać swobodę ruchu, ciągłe bycie w jednym miejscu jest nudne. Poza tym trzeba żeby sznur był uwiązany w parku, potrzebuje ludzi. Chociaż nie parki, bo parki. Może być gdziekolwiek indziej.</p>
<p>Pragnę być uwiązany, ale swobodny. Pragnę żyć, tak jak żyję, ale żeby coś mnie trzymało. Coś co będzie silne, a zarazem niezauważalne. Choć tego ostatniego nie jestem pewien&#8230;</p>
<p>Mikołaj to i trochę było o pragnieniach. W sumie też nie chciałbym być gorszy i was czymś obdaruje. Dostaniecie wybór. 3 tytuły wpisów spośród kilkunastu, które od jakiegoś czasu są nieopublikowane. 3 pierwsze głosy na dany tytuł i publikacja w czwartek o 21.00. Proste? <strong>&#8222;Kobiety, które&#8230;&#8221;</strong>,<strong>&#8222;Nie!&#8221;</strong> czy <strong>&#8222;Przyjaciele, kurwa&#8221;</strong> .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://kupczak.info/?feed=rss2&#038;p=489</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Załóżmy, że jest fajnie</title>
		<link>https://kupczak.info/?p=485</link>
		<comments>https://kupczak.info/?p=485#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 19:01:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[kupczak]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[codzienność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kupczak.info/?p=485</guid>
		<description><![CDATA[Bo mam przyjaciół, na których mogę liczyć, a oni mogą liczyć na mnie. Bo mam pracę, w której nic nie robię, otaczają mnie fajni i mniej fajni ludzi i w dodatku jest z tego jakaś kasa. Bo studiuję, co daje mi jakiekolwiek perspektywy na przyszłość, choć fizyka dopiero stała się makabryczna. Bo imprezuję, choć nie do końca w studenckim stylu, ale wszystkiego mieć nie można. Bo mam swój pokój, choć z bratem wcale mi źle nie było. Bo gram w teatrze i czasem mogę odciąć się od rzeczywistości. Bo pije tymbarki i kapsle poprawiają mi humor. Ale założenia mają to[...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Bo mam przyjaciół, na których mogę liczyć, a oni mogą liczyć na mnie. Bo mam pracę, w której nic nie robię, otaczają mnie fajni i mniej fajni ludzi i w dodatku jest z tego jakaś kasa. Bo studiuję, co daje mi jakiekolwiek perspektywy na przyszłość, choć fizyka dopiero stała się makabryczna. Bo imprezuję, choć nie do końca w studenckim stylu, ale wszystkiego mieć nie można. Bo mam swój pokój, choć z bratem wcale mi źle nie było. Bo gram w teatrze i czasem mogę odciąć się od rzeczywistości. Bo pije tymbarki i kapsle poprawiają mi humor.</p>
<p>Ale założenia mają to do siebie, że jeśli z podstawą jest coś nie tak, to całość pieprznie tak czy inaczej. Z tym moim &#8222;fajnie&#8221; też tak jest. Chybocze się na lewo i prawo. Mam niemały problem, muszę tym wszystkim tak balansować,  by uniknąć upadku. I o dziwo,  udaje mi się ta sztuka. Pytanie tylko, jak długo jeszcze?</p>
<p>P.S. Chciałem jeszcze napisać, że zdań nie zaczyna się od &#8222;bo&#8221; albo &#8222;ale&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://kupczak.info/?feed=rss2&#038;p=485</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Babeczki, ciacha i inne słodkości</title>
		<link>https://kupczak.info/?p=483</link>
		<comments>https://kupczak.info/?p=483#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 19:37:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[kupczak]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kupczak.info/?p=481</guid>
		<description><![CDATA[Opublikowane miało to być w ubiegłą niedzielę. Jakoś nie chciało mi się wejść na tego bloga, parę razy kliknąć i dać wam poczytać. I tak wisi jeszcze ponad dyszka wpisów. W sumie obiecałem, zawiodłem, a teraz staram się to naprawić. Lubię gotować. Lubię gotować, gdy mamy nie ma w kuchni. Robię okropny syf, trudno się dziwić kucharzowi &#8222;PrzypaloneSmakujeLepiej&#8221;, ale potem sprzątam! Kuchnia jest jak filharmonia, dźwięk gotującej się wody, skwierczenie oleju, czy turkot miksera są rajem dla uszu, zaś efekt końcowy tych dźwięków jest niewyobrażalną pieszczotą kubków smakowych. Przechwalam się choćby szczur w &#8222;Ratatuj&#8221;, przyznam się, nie zawsze ta &#8222;pieszczota&#8221;[...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Opublikowane miało to być w ubiegłą niedzielę. Jakoś nie chciało mi się wejść na tego bloga, parę razy kliknąć i dać wam poczytać. I tak wisi jeszcze ponad dyszka wpisów. W sumie obiecałem, zawiodłem, a teraz staram się to naprawić.</p>
<p>Lubię gotować. Lubię gotować, gdy mamy nie ma w kuchni. Robię okropny syf, trudno się dziwić kucharzowi &#8222;PrzypaloneSmakujeLepiej&#8221;, ale potem sprzątam! Kuchnia jest jak filharmonia, dźwięk gotującej się wody, skwierczenie oleju, czy turkot miksera są rajem dla uszu, zaś efekt końcowy tych dźwięków jest niewyobrażalną pieszczotą kubków smakowych. Przechwalam się choćby szczur w &#8222;Ratatuj&#8221;, przyznam się, nie zawsze ta &#8222;pieszczota&#8221; jest pieszczotą.</p>
<p>Mimo wszystko nie gotuję dla siebie. Jeśli już coś mi wyjdzie. to chcę się tym dzielić z innymi. Wiadomo rodzinka idzie na pierwszy ruszt, później przyjaciele i znajomi, a na końcu osoby, którym chcę swoją &#8222;ułomnością&#8221; zaimponować. Gorzej, jeżeli nikt poza rodziną nie chce, nie może, nie ma czasu, ma inne problemy (niepotrzebne skreślić) by wpaść na konsumpcję. Cóż ja za tymi osobami nie będę płakał.</p>
<p>Co do babeczek. Nie mam swojej, bo jestem wybredny. Tu mi rodzynki nie pasują, tam polewa jest za słodka, a jeszcze gdzie indziej z kokosem przesadzili. A jak już się znajdzie jakieś ciacho, nawet takie, w którym mi orzeszki między zęby wchodzą, ale mam wykałaczki, to zawsze okazuje się, że nie jestem dość dobrym kucharzem. Najgorsze to obejść się smakiem. Jednakże od smakosza do prawdziwego mistrza kulinarnego daleka droga, gorzej jeżeli ktoś tylko cały czas mlaska i nie posuwa się dalej.</p>
<p>P.S. Na miniaturce moje ostatnie wypieki <img src="https://kupczak.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="wp-smiley" /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://kupczak.info/?feed=rss2&#038;p=483</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drzwi</title>
		<link>https://kupczak.info/?p=477</link>
		<comments>https://kupczak.info/?p=477#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Jul 2009 10:09:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[kupczak]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[historie]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[urodziny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kupczak.info/?p=477</guid>
		<description><![CDATA[Wokół mnie tylu wspaniałych ludzi, ale co z tego? Skoro większości z nich nie znam. Zawsze mam lekko uchylone drzwi, w końcu trzeba być otwartym na innych. Kiedyś nawet wpadł ktoś do mnie, bo otworzyłem te drzwi na oścież. Sam bym ich nie otworzył, bałem się. Wykorzystałem telefon do przyjaciela.  Teraz ta osoba odwiedza mnie czasem, niekiedy ja ją odwiedzam. Pukam i pukam. Leżę na wycieraczce zrezygnowany. Próbuję sobie odpowiedzieć czy to w ogóle ma jakikolwiek sens. Pytanie do publiczności? To chyba fatalny pomysł, skoro bez ustanku okłamuję wszystkich wkoło. Pół na pół? To jak rzut monetą, tyle że niezależnie[...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Wokół mnie tylu wspaniałych ludzi, ale co z tego? Skoro większości z nich nie znam. Zawsze mam lekko uchylone drzwi, w końcu trzeba być otwartym na innych. Kiedyś nawet wpadł ktoś do mnie, bo otworzyłem te drzwi na oścież. Sam bym ich nie otworzył, bałem się. Wykorzystałem telefon do przyjaciela.  Teraz ta osoba odwiedza mnie czasem, niekiedy ja ją odwiedzam.</p>
<p>Pukam i pukam. Leżę na wycieraczce zrezygnowany. Próbuję sobie odpowiedzieć czy to w ogóle ma jakikolwiek sens. Pytanie do publiczności? To chyba fatalny pomysł, skoro bez ustanku okłamuję wszystkich wkoło. Pół na pół? To jak rzut monetą, tyle że niezależnie co by wypadło, którąkolwiek decyzję bym podjął &#8211; ona i tak będzie prowadziła do punktu wyjścia.</p>
<p>Nie lubię  swoich urodzin. Za dużo głupich, nie mających pokrycia w rzeczywistości życzeń. Po co winszujecie mi szczęścia, miłości, zdrowia, pieniędzy i innych beznadziejnych rzeczy skoro nie możecie mi ich dać? Ja w tym nie widzę najmniejszego sensu. Wystarczyłoby jakbyście się ze mną spotkali i obdarowali mnie jednym, małym uśmiechem. Wierzcie mi, ale takie zachowanie daje o wiele więcej, niż te głupie życzenia. Nawet się cieszę, że co poniektórzy o nich najzwyczajniej w świecie zapomnieli.</p>
<p>Pierwszy raz w życiu byłem u fryzjera. Zrobiłem kolejne fatalne zdjęcia. Wydałem prawie 600zł na ciuchy. Nie miałem teczki na sznurek, ale i tak złożyłem dokumenty w Gliwicach. Pierwszy raz dzieliłem ludzi cukierkami w moje urodziny. Boje się, że otworzy mi inny mężczyzna.</p>

<div id="_mcePaste" style="overflow: hidden; position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px;">
<table border="0" cellspacing="0" cellpadding="3">
<tbody>
<tr>
<td><strong>niekiedy</strong></td>
</tr>
</tbody>
</table>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://kupczak.info/?feed=rss2&#038;p=477</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Blog faceta z problemami</title>
		<link>https://kupczak.info/?p=462</link>
		<comments>https://kupczak.info/?p=462#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Jul 2009 21:43:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[kupczak]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[problemy]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość]]></category>
		<category><![CDATA[technicznie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kupczak.info/?p=462</guid>
		<description><![CDATA[Mało który facet ma tyle problemów co ja. Moje podejście do życia sprawia, iż gdy jest za łatwo to znaczy, że jest do dupy. Krótko mówiąc jakbym wygrał milion to bym go wyrzucił, bo to zbyt piękne by było prawdziwe. Ot co, cały ja. Mój największy problem to adres zamieszkania. Aczkolwiek gdybym się nie przeprowadził nie poznałbym takich ludzi jak Natalia, Maria, Nikodem, Zuza czy choćby Nędza. Jednakże cała pozostała społeczność jest &#8222;fajna&#8221;, ja dla nich jestem &#8222;fajny&#8221;, ale jakoś tak jakby im niepotrzebny. I chuj. Ich kłopot. Ja sobie jakoś daję rady, ale ciągła ucieczka na dłuższą metę nie[...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Mało który facet ma tyle problemów co ja. Moje podejście do życia sprawia, iż gdy jest za łatwo to znaczy, że jest do dupy. Krótko mówiąc jakbym wygrał milion to bym go wyrzucił, bo to zbyt piękne by było prawdziwe. Ot co, cały ja.</p>
<p>Mój największy problem to adres zamieszkania. Aczkolwiek gdybym się nie przeprowadził nie poznałbym takich ludzi jak Natalia, Maria, Nikodem, Zuza czy choćby Nędza. Jednakże cała pozostała społeczność jest &#8222;fajna&#8221;, ja dla nich jestem &#8222;fajny&#8221;, ale jakoś tak jakby im niepotrzebny. I chuj. Ich kłopot. Ja sobie jakoś daję rady, ale ciągła ucieczka na dłuższą metę nie jest najlepszym rozwiązaniem.</p>
<p>Wszystkie pozostałe problemy wynikają praktycznie z tego pierwszego. Studia, nie będzie to Kraków, bo nie mam kasy. Miejsce zamieszkania było ważniejsze, choć ja nigdy nie narzekałem na pokój z bratem. Było mniej sprzątania. Aczkolwiek opcja zaocznych w Gliwicach nie jest najgorsza. W końcu zarobię sobie na autko, jakieś ciuchy i oczywiście na wypady do studentów innych uczelni. Poza tym praca na sextelefonie nie jest najgorsza, a i towarzystwo jest w porządku. No dobra tu są jakieś plusy.</p>
<p>Szkoła średnia ukończona, matura zdana. Jest fajnie, bo jestem najbardziej wykształconą osobą w domu. Ale papierek jest do dupy, bo takiego zasobu wiedzy jak mój ojciec w życiu nie osiągnę. Chcę to zmienić, zacząłem uczyć się języków, za niedługo mam zamiar nadrobić braki z polskiego i historii, potem z maty i fizy, na końcu może z geografii. Co do tego ostatniego to trochę wstyd. Rozszerzenie zdane na 77%, a ja nadal nie potrafię powiedzieć gdzie płynie Loara, a gdzie Tamiza. Wiem odpieprzyło mi, ale w końcu w Milionerach łatwiej wygrać, niż w totka.</p>
<p>Bariera transportowa niejednokrotnie dała mi się w znaki, ale ostatnio radzę sobie z nią coraz lepiej. Nauczyłem się pokonywać Popielowski Górki autobusem, autostopem, rowerem i częściowo z buta. Motywację do tych podróży dają mi głównie moi znajomi z Rybnika, bo wiem, że warto dla nich nieco się poświęcić. Poza tym ostatnio ktoś ostro jeździ mi po ambicji, więc i jednoślad poszedł w ruch. Tu niech będzie zero, strata czasu na dojazdy jest ogromna.</p>
<p>Na dziś starczy tych problemów. O nich jeszcze będzie parę wpisów. Jak zwykle. Jak może zauważyliście blog nieco się zmienia. Do końca lipca wszystko już powinno działać. Mam nadzieję, że się podoba.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://kupczak.info/?feed=rss2&#038;p=462</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Późno</title>
		<link>https://kupczak.info/?p=455</link>
		<comments>https://kupczak.info/?p=455#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2009 22:03:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[kupczak]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[filozofowanie]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kupczak.info/?p=455</guid>
		<description><![CDATA[Kiedyś pisałem o klockach. Że ktoś mi je podpierdolił. Właściwie tym kimś nie jest ktoś, tylko ja sam. Musiałem w końcu sobie odpowiedzieć, kto jest odpowiedzialny za burdel w moim życiu. Ty nie jesteś tą osobą. Ty dajesz mi wiele dobrych klocków, choć nie wszystkie pasują. Tyle że, jest jedno małe &#8222;ale&#8221;, zacząłem się bać nowego. Już jakiś czas temu. Odrzuciłem wszystko. Teraz niewiara napędza moje życie. Mówię, że nie wierzę, by ukryć mój strach. Trochę za dużo już się go nazbierało, ale ja uparcie się trzymam, iż w moim świecie coś jest białe albo czarne, że tak albo nie.[...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedyś pisałem o klockach. Że ktoś mi je podpierdolił. Właściwie tym kimś nie jest ktoś, tylko ja sam. Musiałem w końcu sobie odpowiedzieć, kto jest odpowiedzialny za burdel w moim życiu. Ty nie jesteś tą osobą. Ty dajesz mi wiele dobrych klocków, choć nie wszystkie pasują. Tyle że, jest jedno małe &#8222;ale&#8221;, zacząłem się bać nowego. Już jakiś czas temu. Odrzuciłem wszystko. Teraz niewiara napędza moje życie. Mówię, że nie wierzę, by ukryć mój strach. Trochę za dużo już  się go nazbierało, ale ja uparcie się trzymam, iż w moim świecie coś jest białe albo czarne, że tak albo nie. Nie! Utknąłem pomiędzy. Myślałem, że dam sobie radę sam. I się pomyliłem.</p>
<p>Zapragnąłem, jednak nie tak od razu. To się we mnie rodziło, powoli, bardzo powoli. Teraz zrozumiałem, ale nie jestem pewien. To ta niewiara uczyniła ze mnie hedonistę, który wszystko spłyca. Myślałem, że można żyć bez stresów, bez problemów, bez oporów. I nagle to stało się problemem. Zacząłem pragnąć, ale już późno. Może nawet za późno? Nie umiem, nie wiem, mam braki. Czy znajdzie się ktoś, kto mimo wszystko&#8230; akceptując mnie takim jakim jestem&#8230; będzie chciał mi ofiarować trochę klocków?</p>
<p>I nie mówcie mi więcej, że się użalam nad sobą. Dobrze o tym wiem. Tylko, kurwa, popatrzcie się na siebie i otwórzcie oczy, bo jak na was patrzę to ogarnia mnie śmiech, paniczny. Wiecie nie jesteście lepsi, jesteście tacy jak ja. Sami w tłumie gapiów. Jeśli teraz nie wyciągniecie ręki do innych to potem może być za późno. Za późno! I jeszcze jedno. Sam nie oznacza jednej persony. Odcinasz się. Potem może być za późno. Powtarzam, za późno!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://kupczak.info/?feed=rss2&#038;p=455</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Orzeł czy reszka?</title>
		<link>https://kupczak.info/?p=451</link>
		<comments>https://kupczak.info/?p=451#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 15:28:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[kupczak]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kupczak.info/?p=451</guid>
		<description><![CDATA[Jeszcze do ubiegłego czwartku myślałem, że rzut monetą nie może decydować o sprawach na prawdę ważnych, takich jak na przykład małżeństwo. A tu psikus. Siedzimy w jakiejś małej pizzeri w Żywcu, wcinamy &#8222;tradycyjne&#8221; włoskie jedzenie i w pewnym momencie podchodzi do nas młody mężczyzna. To o czym do nas mówił było dla mnie dość niejasne. Docierały do mnie szczątkowe informacje: loża, pięć złotych, orzeł, reszka, kobieta, żona, piwo&#8230; Poszedł. Kontynuując posiłek, zaczęliśmy o nim i jego sprawie rozmawiać. Jednak cała historia tego domniemanego małżeństwa zeszła na dalszy plan, pozostała tylko ciekawość co wypadło. Gdy skończyliśmy jeść, zabraliśmy się za lożę.[...]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze do ubiegłego czwartku myślałem, że rzut monetą nie może decydować o sprawach na prawdę ważnych, takich jak na przykład małżeństwo. A tu psikus. Siedzimy w jakiejś małej pizzeri w Żywcu, wcinamy &#8222;tradycyjne&#8221; włoskie jedzenie i w pewnym momencie podchodzi do nas młody mężczyzna. To o czym do nas mówił było dla mnie dość niejasne. Docierały do mnie szczątkowe informacje: loża, pięć złotych, orzeł, reszka, kobieta, żona, piwo&#8230; Poszedł. Kontynuując posiłek, zaczęliśmy o nim i jego sprawie rozmawiać. Jednak cała historia tego domniemanego małżeństwa zeszła na dalszy plan, pozostała tylko ciekawość co wypadło. Gdy skończyliśmy jeść, zabraliśmy się za lożę. Podnosimy, a tu&#8230; Orzeł! No to go wołamy. Przyszedł, popatrzył z niedowierzaniem i postawił nam obiecane piwo. Przysiadł się do nas i opowiadał o studiach. O tym, że w Krakowie można dostać wpierdol za nic, że we Wrocławiu najlepsze hamburgery są między Kredką a Ołówkiem, że wyleciał ze studiów, bo był za normalny&#8230; Jednak ta głupia moneta dała mi do myślenia. Na ile ja decyduję o moim własnym losie, na ile Ty o nim decydujesz, a ile do tego ma ślepy los?</p>
<p>Miałem jeszcze napisać co się ze mną dzieje, ale nie napiszę. Żyje. Nie mam kasy, więc szukam pracy. Koniec.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://kupczak.info/?feed=rss2&#038;p=451</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>