Wok???? mnie tylu wspania??ych ludzi, ale co z tego? Skoro wiÄ?kszo??ci z nich nie znam. Zawsze mam lekko uchylone drzwi, w ko??cu trzeba byÄ? otwartym na innych. Kiedy?? nawet wpad?? kto?? do mnie, bo otworzy??em te drzwi na o??cie??. Sam bym ich nie otworzy??, ba??em siÄ?. Wykorzysta??em telefon do przyjaciela. Teraz ta osoba odwiedza mnie czasem, niekiedy ja jÄ? odwiedzam.
Pukam i pukam. Le??Ä? na wycieraczce zrezygnowany. Pr??bujÄ? sobie odpowiedzieÄ? czy to w og??le ma jakikolwiek sens. Pytanie do publiczno??ci? To chyba fatalny pomys??, skoro bez ustanku ok??amujÄ? wszystkich wko??o. P???? na p????? To jak rzut monetÄ?, tyle ??e niezale??nie co by wypad??o, kt??rÄ?kolwiek decyzjÄ? bym podjÄ??? – ona i tak bÄ?dzie prowadzi??a do punktu wyj??cia.
Nie lubiÄ? swoich urodzin. Za du??o g??upich, nie majÄ?cych pokrycia w rzeczywisto??ci ??ycze??. Po co winszujecie mi szczÄ???cia, mi??o??ci, zdrowia, pieniÄ?dzy i innych beznadziejnych rzeczy skoro nie mo??ecie mi ich daÄ?? Ja w tym nie widzÄ? najmniejszego sensu. Wystarczy??oby jakby??cie siÄ? ze mnÄ? spotkali i obdarowali mnie jednym, ma??ym u??miechem. Wierzcie mi, ale takie zachowanie daje o wiele wiÄ?cej, ni?? te g??upie ??yczenia. Nawet siÄ? cieszÄ?, ??e co poniekt??rzy o nich najzwyczajniej w ??wiecie zapomnieli.
Pierwszy raz w ??yciu by??em u fryzjera. Zrobi??em kolejne fatalne zdjÄ?cia. Wyda??em prawie 600z?? na ciuchy. Nie mia??em teczki na sznurek, ale i tak z??o??y??em dokumenty w Gliwicach. Pierwszy raz dzieli??em ludzi cukierkami w moje urodziny. Boje siÄ?, ??e otworzy mi inny mÄ???czyzna.
| niekiedy |