Smak miÄ?ty

Cudowny smak miÄ?ty rozchodzi siÄ? po ustach pobudzajÄ?c wszystkie zmys??y. Serce ??opocze w nieco nienaturalny spos??b, oczy spoglÄ?dajÄ? na ??wiat z wiÄ?kszÄ? ni?? dotychczas intensywno??ciÄ?, za?? ka??dy dotyk daje niepowtarzalne doznania. Przecie?? to miÄ?ta, tylko miÄ?ta. Wkr??tce zastÄ?pi jÄ? zupe??ne co?? innego, co?? nowego, co mo??e byÄ? lepsze, mo??e bardziej przyjemne. Jednak??e wspomnienie pozostanie. MiÄ?ty, jej wyjÄ?tkowego smaku.

Niedorzeczne, nieistotne, niewa??ne. Pewne rozdzia??y w ??yciu trzeba zamykaÄ?, definitywnie. Tylko co, kiedy ta przeklÄ?ta ksiÄ?ga siÄ? nie domyka? PonoÄ? ka??da historia musi mieÄ? sw??j koniec. Prawdopodobnie dlatego siÄ? nie domyka, bo nie jest sko??czona.

I co do cholery znaczÄ? te kajdanki? Przecie?? to g??upie, ba! Nawet zboczone. ChoÄ? moje pomys??y sÄ? zdecydowanie gorsze to my??lÄ?, ??e uda??o mi siÄ? choÄ? trochÄ? zadowoliÄ? pewnÄ? kobietÄ?. Kt??ra?? jeszcze chÄ?tna na fragment Czokletmena?


Skomentuj! Nie bądź sknera ;)

Skomentuj